Najdroższy makeup na świecie, czyli jak uratować nowe domeny

Jak uratować nowe domeny?

Nowe domeny niosą ze sobą dużo potencjału i tyle samo wątpliwości, zarówno dla abonentów jak i rejestrów, które podejmują się najróżniejszych strategii, aby nie stracić na nowych gTLDs.

Inwestycja w nowe domeny

Warto na wstępie wyjaśnić, że to nie jest tak, że rejestr po prostu decyduje, że włączy do swojej oferty jakąś nową domenę. Musi w to najpierw zainwestować całkiem duże pieniądze i przejść pozytywnie proces ewaluacyjny.

Rejestr najpierw składa wniosek o przyznanie praw do zarządzania daną końcówką i zobowiązuje się tym samym do zapewnienia odpowiedniej infrastruktury do jej utrzymywania, co również pociąga za sobą koszty. Aplikujący musi zatem wykazać operacyjną, techniczną i finansową zdolność do zarządzania rozszerzeniem.

Sama opłata ewaluacyjna wynosi 185 tysięcy dolarów. Aplikujący musi również zapłacić depozyt w wysokości 5 tysięcy dolarów za każdą końcówkę, którą chce zarządzać. Rejestry pokładały w nowych końcówkach bardzo duże nadzieje licząc rzecz jasna, że ta inwestycja zwróci im się z nawiązką.

Zderzenie z rzeczywistością

Wygląda jednak na to, że oczekiwania wobec wielkości sprzedaży nowych domen zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Jaka jest ta rzeczywistość? Taka, że wśród abonentów domen nadal panuje niepewność. Firmy wciąż zadają sobie mnóstwo pytań w kontekście nowych domen: jeśli już się decydować, to które rozszerzenie wybrać? Czy te końcówki będą wystarczająco rozpoznawalne wśród ich klientów? Czy będą się dobrze pozycjonowały w wyszukiwarce?

Ta niepewność przekłada się oczywiście na sprzedaż. Albo właśnie na jej brak.

Jakie kroki może zatem podjąć rejestr, aby nie być stratnym na inwestycji w nowe domeny? Podnieść cenę domeny, aby zarobić więcej sprzedając mniej, obniżyć cenę, aby zyskać na wolumenie rejestracji albo… obwarować ją restrykcjami, żeby domena wydawała się może bardziej premium? Trudno powiedzieć jaki tu jest cel, ale wymagania są dość niecodzienne…

Najdroższy .makeup na świecie?

Rejestr domeny .makeup niewątpliwie ceni swoją końcówkę – tak drastycznie wzrosła cena jej rejestracji i odnowienia, że byliśmy zmuszeni do podniesienia jej ceny do… 29 999 złotych netto! Trudno o jakiekolwiek sensowne uzasadnienie tak wysokiej ceny.

Jak donosi portal Domainincite.com, rejestr Uniregistry poinformował, że zwiększy ceny 16 z 27 oferowanych przez niego nowych rozszerzeń. CEO rejestru, Frank Schilling, powiedział:

“Bez wątpienia potrzebujemy zwiększyć przychód z tego strumienia, zwłaszcza w przypadku tych domen, które rejestrowane są w małych ilościach. Nie pobudzimy popytu na nowe domeny z dnia na dzień, więc żeby mogły przetrwać muszą przynosić zysk”.

Podwyżki cen zaczną obowiązywać od września 2017 roku i będą dotyczyły m.in. takich domen jak .audio, .blackfriday, .diet, .flowers, .hiphop, .guitars czy .property. Ich cena wzrośnie z około 10-25 dolarów do aż 100 dolarów. Cena rejestracji końcówek .help, .sexy i .tattoo również wzrośnie, ale pozostanie na poziomie poniżej 100 dolarów.

Mniej a drożej

Największe skoki cenowe zanotują najrzadziej rejestrowane domeny, np. .juegos (po hiszpańsku “gry”) oraz .hosting. Ich rejestracja może kosztować nawet 300 dolarów.

Strategia wysokich cen nie jest rejestrowi obca. Oferowane przez Uniregistry domeny .cars, .car oraz .auto zarejestrujemy za 11 999,00 zł netto, przy czym w każdej z tych końcówek jest mniej niż 500 nazw.

Schilling przyznaje, że woli taki model od standardowego oferowania tańszych domen z kilkoma droższymi domenami premium.

Poczuj się jak Wilk z Wall Street

Całe szczęście wahania cen domen mogą mieć także pozytywne konsekwencje, co oznacza, że niektóre rejestry przyjmują odwrotną strategię.

Domeny dla branży finansowej, takie jak .broker, .forex, .markets czy .trading były początkowo oferowane po bardzo wysokich cenach. Rejestr liczył zapewne na zainteresowanie ze strony dużych instytucji finansowych, które oczywiście mogą sobie pozwolić na najbardziej kosztowne domeny.

Taka strategia najwidoczniej nie zdała egzaminu, gdyż rejestr zdecydował się na znaczne obniżenie cen. Przykładowo, cena rejestracji domeny .trading została obniżona z 2990 złotych do 99 złotych. Dzięki temu wspomniane domeny są teraz dostępne dla szerszego grona odbiorców i być może sprawi, że będą chętniej rejestrowane.

Kosmiczne restrykcje

Jesteś właścicielem lub zarządzasz linią lotniczą bądź internetową agencją turystyczną, która ma siedzibę lub odział w Urugwaju?

Gratulujemy! Oznacza to, że możesz zarejestrować rozszerzenie .vuelos (po hiszpańsku “loty”). Końcówka ta będzie dostępna do rejestracji od 28 marca, ale już dziś możesz dokonać jej prerejestracji 😉

Zapomnielibyśmy o jeszcze jednym drobnym szczególe: domena .vuelos kosztuje niebagatelne 59 999,00 zł netto. Przy niej nawet domena .rich wydaje się tania 😉

Podsumowanie

Rejestry testują różne strategie, aby zarobić na nowych domenach. Czas pokaże, która z nich okaże się najskuteczniejsza. Z punktu widzenia abonenta nie zawsze są one korzystne.

Obwarowań dotyczących rejestracji domen niestety obejść się nie da, ale jest sposób na to, by nie odczuć zbyt dotkliwie wzrostu cen domen. Jak się uchronić przed podwyżkami? Przypominamy, że ceny wzrosną dopiero we wrześniu. Warto zatem już teraz przedłużyć domenę na 10 lat z góry po aktualnej cenie.

Źródło:
www.domainincite.com/21603-schilling-big-price-increases-needed-to-keep-new-gtlds-alive

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij

Jedna myśl nt. „Najdroższy makeup na świecie, czyli jak uratować nowe domeny

  1. Pingback: Strzał w stopę rejestru domeny .art? 3,5 miliona domen premium

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *