Bitcoin i reszta, czyli domenowy przewodnik po kryptowalutach

Żaden ostatnio temat nie budzi tak dużych kontrowersji jak kryptowaluty. Już od ponad roku stanowią gorący temat nie tylko w branży finansów. Na stałe zagościły również w mediach głównego nurtu.

Wall Street Journal uznało kryptowaluty za największą rewolucję na rynku finansowym w ciągu ostatnich 500 lat (!). Z kolei laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Joseph Stiglitz twierdzi, że Bitcoin (jedna z kryptowalut) powinien zostać zdelegalizowany. Czym są kryptowaluty? Dlaczego wywołują tyle kontrowersji? Co mają wspólnego z domenami internetowymi? Jeżeli chcecie się dowiedzieć – czytajcie dalej.

Czym są kryptowaluty?

Najogólniej mówiąc kryptowaluty to rozproszony system księgowy, bazujący na kryptografii. Ich główną funkcją jest przechowywanie informacji o stanie posiadania w umownych jednostkach.

Większość krajów na świecie (w tym w Polska) nie uznaje ich za jednostkę walutową, środek płatniczy czy pieniądz elektroniczny. W świetle prawa kryptowaluty są tylko cyfrową reprezentacją umownej wartości. Mimo, iż nie są emitowane przez bank centralny lub inny organ publiczny są jednak uznawane przez osoby fizyczne i prawne za środek płatniczy, który może być przenoszony, przechowywany, może również podlegać handlowi elektronicznemu.

Na tym nie kończy się jednak możliwość ich wykorzystywania. Obecnie technologia, którą wykorzystują kryptowaluty wykorzystywana jest do obsługi różnorakich transakcji, ale trwają prace nad wykorzystaniem łańcucha bloków (o nim za chwilę) jako:

  • księgi rachunkowej w bankowości,
  • systemie uwierzytelniania dokumentów,
  • podpisu cyfrowego w administracji państwowej i zapisu notarialnego.

Nie jest więc prawdą, że to po prostu wirtualne pieniądze lub system transakcyjny w internecie. Kryptowaluty to przede wszystkim przełomowa technologia internetowa, a używanie jej jako środka płatniczego to tylko jedno z jej możliwych zastosowań.

Co to jest blockchain?

Nie byłoby kryptowalut, gdyby nie blockchain (pol. “łańcuch bloków”), technologia w oparciu o którą stworzony został np. Bitcoin.

Najprościej mówiąc kryptowaluta to aplikacja zbudowana na blockchainie
– Michał Wąsowski, Bussiness Insider, Po co ethereum kryptowaluta, skoro ważniejszy jest cały blockchain? Wyjaśniamy

Blockchain czasami określany jest jako technologia, której nie da się złamać. Jak możemy przeczytać na portalu www.computerworld.pl: (Blockchain) jest zdecentralizowanym, cyfrowym rejestrem wszystkich operacji – bezpiecznym, anonimowym, odpornym na manipulację oraz niemożliwym do zmodyfikowania wstecz. To swego rodzaju pojedyncze źródło prawdziwych informacji o funkcjonowaniu całej sieci.

Istotą blockchain jest utrzymanie wspólnej i zbiorowej księgi rachunkowej transakcji, w postaci cyfrowej, rozproszonej po całej sieci, w takich samych kopiach. Technologia ta opiera się na sieci peer-to-peer (jeden z modeli komunikacji w sieci komputerowej dający wszystkim użytkownikom te same uprawnienia) bez centralnych komputerów, systemów zarządzających i weryfikujących transakcje. Co więcej blockchain jest rozwiązaniem, które po raz pierwszy w historii usuwa lub pozbawia znaczenia pośredników w transakcjach biznesowych, zwiększając w ten sposób wartość istniejących produktów, usług i interakcji.

No dobrze, może ktoś w tym miejscu zapytać ale na ile jest to bezpieczna technologia? W końcu banki (tradycyjne instytucje finansowe) dla których technologia ta stała się wrogiem numer jeden gwarantowały (za co pobierały stosowne opłaty) poprawność wykonywanych transakcji.

Otóż jest bezpieczna, ponieważ technologia ta oferuje proste i skuteczne metody weryfikowania tego, co jest prawdą, a co nią nie jest – każdy uczestnik procesu, zarówno producent, jak i konsument, może łatwo stwierdzić, czy dane są prawdziwe i niemodyfikowane.

Technologia ta obecnie wykorzystywana jest przede wszystkim w branży finansowej ale potencjalnie może usprawnić funkcjonowanie wszelkich środowisk, w których kluczowe znaczenie ma wymiana informacji. A więc:

  • księgowość (audyt, wykrywanie oszustw);
  • branża lotnicza (np. zarządzanie procesem produkcji);
  • energetyka (inteligentne pomiary zużycia energii i zdecentralizowana sieć);
  • medycyna (funkcjonowanie urządzeń medycznych oraz wymiana danych o pacjentach);
  • finanse (wymiany walut, reemisja);
  • notariat (obsługa transakcji, zarządzanie procesami);
  • edukacja (sprawniejsze zarządzanie przydziałami/zadaniami).

Blockchain dopiero się rozwija ale już teraz testowane są różne jego zastosowania, które pomagają rozwijać społeczność lokalną. Tak jest np. w angielskim mieście Hull, gdzie w zamian za prace społeczne można otrzymać zniżki w lokalnych sklepach. Warunkiem jest jednak całkowity zakaz spekulowania zdobytą w ten sposób wartością.

Bitcoin – od niego wszystko się zaczęło

O Bitcoinie (BTC) słyszeli już chyba wszyscy. W 2009 roku za sprawą osoby (bądź grupy osób) o pseudonimie Satoshi Nakamoto została wprowadzona nowa wirtualna waluta. Nie była oczywiście pierwszą, jednak odróżniała się od innych za sprawą niecodziennej technologii. Była to również pierwsza waluta, która powstała w oparciu o Blockchain.

W odróżnieniu od zamkniętych systemów takich jak Mastercard czy VISA jest to zdecentralizowana i otwarta sieć płatnicza. Działająca na bazie oprogramowania typu open-source oraz społeczności użytkowników. Pomimo wirtualnej formy portfela uważa się, że bezpieczeństwo transakcji jest stosunkowo wysokie.

Jak twierdzi Andrzej Kozłowski w analizie dostępnej na portalu Cyberdefence 24: Nie oznacza to jednak, że zapewniona jest 100% ochrona przed atakami i zagrożeniami o czym świadczą doniesienia o kradzieży lub utracie kryptowalut. Z pewnością ich skala jest znacznie mniejsza niż przy analogicznych operacjach wykonywanych z tradycyjnych rachunków bankowych.

Algorytm, który generuje bitcoiny został opracowany w taki sposób, żeby ich liczba nie przekroczyła 21 milionów. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać zdecydowanie niewystarczającą liczbą. Jednak każdy bitcoin jest podzielny do ośmiu miejsc po przecinku, więc raczej nie powinno być problemów z dostępnością. Niemożliwe jest „dodrukowanie” pieniędzy, czyli praktyka do której bardzo często uciekają się państwa w swojej polityce finansowej.

Poniższa grafika wyjaśnia jak działają transakcje na Bitcoinach:

Źródło: True Economics Blog: http://trueeconomics.blogspot.com/2013/05/1252013-how-bitcoin-works.html

Jak kupić Bitcoiny lub inne kryptowaluty?

Najprościej po prostu zakupić poprzez wirtualny kantor, wymieniając klasyczne pieniądze lub sprzedając jakąś konkretną usługę

Drugim sposobem jest tzw. kopanie bitcoinów, czyli tworzenie nowych. Polega to na użyczaniu przez użytkowników mocy swoich komputerów do wykonywania przez system skomplikowanych operacji, za co są oni wynagradzani są wirtualną walutą – bitcoinami. Ich „wykopywanie” wymaga komputerów o dużej mocy obliczeniowej i zużywa mnóstwo energii. Im większa moc obliczeniowa komputerów tym oczywiście większy łup.

Chętnych do wykorzystywania mocy superszybkich komputerów nie brakuje. Kilka dni temu świat obiegła informacja o aresztowaniu kilku naukowców w rosyjskim centrum atomowym w zamkniętym mieście Sarow pod Niżnym Nowogrodem. Powód? Pracownicy centrum postanowili wykorzystać obecny w ośrodku superkomputer, jedną z najpotężniejszych maszyn w Rosji, o mocy 1 petaflopsa do kopania bitcoinów.

Krytycy i zwolennicy

Wiele osób twierdzi, że bitcoin to kolejna piramida finansowa. Nie jest to jednak prawda. W odróżnieniu do piramid finansowych nikt nie namawia tutaj nikogo do kupna kolejnych bitcoinów by otrzymać część wpłaconych pieniędzy przez nowych uczestników. Mimo tego do największych krytyków kryptowalut należą m.in. były kandydat na prezydenta USA – Ron Paul, wiceprezydent Europejskiego Banku Centralnego – Vitor Constancio, a także laureat nagrody im. Noble’a w dziedzinie ekonomii – Joseph E. Stiglitz.

Najczęstszym argumentem krytyków bitcoina i innych kryptowalut jest fakt, iż wykorzystywane są przez cyberprzestępców. Jest to najpopularniejsza waluta darknetu, o którym pisaliśmy jakiś czas temu na naszym blogu.

Z kolei zwolennicy bitcoina twierdzą, że to waluta nieznająca granic, dostępna wszędzie tam gdzie dostępny jest Internet (lub telefonia komórkowa). Bitcoin jest walutą którą możesz wysłać do dowolnego miejsca na świecie z pominięciem banków i pośredników, a co za tym idzie kosztownych prowizji, limitów i ograniczeń.

Brzmi idealnie? Niestety w rzeczywistości od kilku miesięcy jest sieć bitcoin jest gigantycznie przeciążona. Wzrosły również opłaty za księgowanie wpłat i wypłat. Do tego dochodzą nieustające zwyżki lub spadki wartości bitcoina.

Początkowy entuzjazm fanów kryptowaluty z czasem okrzepł. Szczególnie, gdy do gry włączyli się najwięksi – giganci sektora finansowego, a nawet rządy niektórych państw. Mimo, że nie byli i nie są w stanie kontrolować podaży bitcoina, to ich olbrzymie zasoby finansowe pozwalają w istotny sposób manipulować rynkiem.

To właśnie od tych instytucji płynie najczęstsza krytyka altcoinów (określenie na alternatywne waluty). Państwa lubią regulować i mieć wszystko pod kontrolą tj. podatki, obrót pieniądza itp. Kryptowaluty, a szczególnie stojąca za nimi technologia w naturalny sposób stoi w sprzeczności z ich interesami. Rządy niektórych z nich wprowadziły już regulacje, a czasem wręcz zakazy, dotyczące rynku walut cyfrowych. Należą do nich m.in.: Rosja, Chiny, Maroko, Bangladesz, Ekwador, Paragwaj, Boliwia.

A w Polsce?  Premier Morawiecki ostrzega przed kryptowalutami, strasząc, że to kolejne Amber Gold, planując albo zakazać ich użycia, albo bardzo mocno je uregulować. Walka obozu rządzącego przeciwko altcoinom toczy się także w Internecie. Czego efektem jest m.in.  (prawdopodobnie) sfinansowany ze środków publicznych ten filmowy klejnot.

Nie tylko Bitcoin. Jakie są inne kryptowaluty?

Ethereum nazywane jest czasem „bitcoinem 2.0” i jako kryptowaluta stanowi jedną z alternatyw (podobnie jak Litecoin, Ripple czy Dash) dla bitcoina. Chociaż jego twórcy wolą o nim myśleć jako o platformie i języku programowania jednocześnie. Od kilku miesięcy Ethereum notuje też spore zwyżki kursu, co czyni z niej dość intratną inwestycję.

Co ciekawe, mimo rozgoryczenia Bitcoinem na świecie nie umarło wciąż przekonanie, że kryptowaluty mogą służyć ludziom. I tak np. gridcoiny otrzymamy wówczas, jeśli użyczymy mocy obliczeniowej swojego sprzętu badaniom naukowym np. do odkrywania leku na raka czy AIDS. Są jeszcze solarcoiny, bananacoiny (za zainwestowanie w uprawę organicznych bananów) oraz cała masa innych wariantów.

Kryptowaluty a domeny internetowe

Domeny internetowe stanowią jeden z mierników zainteresowania opinii publicznej bieżącymi sprawami i trendami. Wystarczy spojrzeć na poniższą listę najpopularniejszych słów kluczowych, zarejestrowanych grudniu 2017 roku.

.COM

.NET

coin crypto
crypto chain
block block
chain corp
blockchain river
wallet press
ripple associates
crypt currency
altcoin mountain
appliance parts

Źródło: https://blog.verisign.com/domain-names/top-10-trending-keywords-com-net-registrations-december/

Wyrażenia: “coin”, “crypto”, “block”, “chain”, “blockchain”, “crypt”, “altcoin”, “crypto” związane są z rynkem kryptowalut. Powyższa lista nie pozostawia złudzeń: ten segment to obecnie najszybciej rozwijająca się nisza w branży adresowej, a gorączka na coinowe nazwy nieustannie trwa od roku. Świadczy również o tym nowa kategoria – “kryptodomeny” – wprowadzona do serwisu Namebio.com, internetowej bazy danych na temat transakcji domenowych.

Podobnie jak w przypadku domen, na kryptowalutach najwięcej zyskali ci, którzy weszli w rynek we wczesnej fazie jego rozwoju. Jednak również dziś na obu rynkach można sporo zarobić (jeśli oczywiście posiada się wartościowe adresy…). Pod koniec ubiegłego roku portal DNjournal ujawnił informację o sprzedaży domeny Eth.com za 2 miliony dolarów. Jest to do tej pory najwyższa cena jaką zapłacono za domenę odnoszącą się do kryptowalut. Za drugą w kolejności btc.com musiał nabywca musiał zapłacić “tylko” okrągły milion dolarów.

To nie koniec korelacji między domenami a rynkiem coinowym. Ethereum – druga po Bitcoinie największa kryptowaluta – dysponuje swoim własnym domenowym ekosystemem, który generuje adresy z końcówką .eth. Mimo, iż rozszerzenie .eth znacząco różni się od pozostałych domen (o tym poniżej), jeszcze na początku tego roku, największa giełda domenowa Sedo, uruchomiła sprzedaż nazw z zakończeniem .eth.

Co jest tak nietypowego w domenie .eth? Nie jest ona związana z systemem DNS, nie jest akredytowana przez ICANN i w zasadzie niewiele ma wspólnego z domenami w rozumieniu klasycznych adresów internetowych przeznaczonych do tworzenia stron www i obsługi poczty e-mail.

Celowość wykorzystania rozszerzenia najlepiej wyjaśnia Jim Manning (www.ethnews.com):

W świecie blockchain powszechnym widokiem są adresy kryptograficzne. Są długie i generalnie wyglądają jak ciąg liczb losowych i liter. Są dłuższe niż adresy IP i na pewno są bardziej zniechęcające. Uczynienie ich bardziej czytelnymi dla ludzi jest integralną częścią coraz powszechniejszego wdrażania technologii Ethereum i blockchain.

Zakończenie

Podobnie jak nie wiadomo, ile jeszcze kryptowaluty będą utrzymywały się na wyżynach popularności, a tym samym ich wartość w na internetowych giełdach), tak jak nie w sposób oszacować w jakim kierunku rozwijać się będzie technologia blockchain lub ether – przez wielu nazywane nowym Internetem. Miejmy jednak nadzieje, że pragnienie zdobywania łatwych pieniędzy lub przekraczania kolejnych cyfrowych granic nie będą przyczyniać się do ograniczania infrastruktury mającej służyć mieszkańcom lub nadmiernego zużycia potrzebnej nam energii.

Na koniec zostawiamy sobie pytanie do naszych czytających: co sądzicie o kryptowalutach? To nasze zbawienie czy raczej przekleństwo? 🙂

Źródła:

https://uwazajnakryptowaluty.pl/
http://www.cyberdefence24.pl/bitcoin-zagrozeniem-dla-panstwa-analiza
http://www.cyberdefence24.pl/ke-uruchamia-forum-obserwacyjne-blockchaina-technologii-kryptowalut
https://businessinsider.com.pl/finanse/kryptowaluty/czym-sa-bitcoiny-i-kryptowaluty/05f5ned
https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/blockchain-i-kryptowaluty-jak-to-dziala/mde9g3x
https://norbertbiedrzycki.pl/blockchain-trzeba-o-nim-wiedziec/
https://www.computerworld.pl/news/Blockchain-wyjasniamy-w-10-minut,406709.html
http://www.bitcoin.edu.pl/pl/2017/06/08/ethereum-oraz-przyszlosc-ico-czyli-przedsprzedaz-produktu-przed-wyjsciem-na-rynek/
http://krytykapolityczna.pl/gospodarka/grela-nie-tylko-bitcoin-faircoiny-solarcoiny-bananacoiny-i-inne-kryptowaluty/
https://ens.domains/

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij

Wypełnij formularz, aby otrzymać Domenowy Niezbędnik

* Zapisując się do newslettera, wyrażasz zgodę na przesyłanie Ci informacji o nowościach, promocjach, produktach i usługach firmy Domeny.tv. Zgodę możesz w każdej chwili wycofać, a szczegóły związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych znajdziesz w polityce prywatności.

2 myśli nt. „Bitcoin i reszta, czyli domenowy przewodnik po kryptowalutach

  1. Anna

    Dzięki za komentarz, Marcin. Temat rzeka, więc można by o tym pisać i pisać…

Możliwość komentowania jest wyłączona.