Bolesne konsekwencje nieprzedłużenia domeny

Internet obiegła właśnie wiadomość o tym, iż amerykańska spółka Regions, świadcząca usługi bankowości i posiadająca w USA 1700 oddziałów… nie przedłużyła swojej domeny! Tysiące ludzi chcących zalogować się na swoje konto bankowe, zamiast strony banku zobaczyło stronę parkingową rejestratora, pełną reklam.

Nie było to żadne włamanie na serwery firmy, tylko „małe przeoczenie” pracownika firmy. Reakcja firmy (zapewne pod naporem ogromnej ilości zapytań klientów) była natychmiastowa i domena została czym prędzej odnowiona o maksymalny dozwolony okres, czyli 10 lat. Jednakże konsekwencje zdjęcia domeny z DNS są bardzo rozłożone w czasie. Zanim wszystkie ustawienia DNS stały się ponownie aktywne tak jak były przed wygaśnięciem domeny, wielu klientów banku mogło mieć problemy z połączeniem nawet przez kilkadziesiąt godzin.

Na uwagę zasługuje oświadczenie szefa departamentu handlu elektronicznego banku, które zostało opublikowane w serwisie YouTube. W poniższym filmie Chris Cox omawia co się stało, jak szybko problem został rozwiązany oraz kilkukrotnie przeprasza za tę wpadkę.