Czy czeka nas monotonia w słowotwórstwie? Ile treści przewijających się przed naszymi oczami jest wygenerowane w 100% przez sztuczną inteligencję?
Bardzo trudno jest określić poziom nasycenia treści (słowo, obraz, dźwięk) w pełni wygenerowanych od twórców oznaczonych „pieczątką” made by humans. Trudno ustalić, ponieważ internet zalewany jest spamem od AI. Nie tylko treści słowne, nie tylko grafiki i video. Nawet na Spotify trafisz na muzykę będącą dziełem niebiałkowych twórców.
Nie mam postawy anty-AI. Wręcz przeciwnie, czerpię garściami z dobrodziejstw oferowanych przez modele generatywnej sztucznej inteligencji.
To, co widzę, to nieraz bezrefleksyjne poleganie na tym, co wyświetli się w oknie dialogowym czata. Pomysł podany przez AI niekoniecznie będzie twórczy, oryginalny, zaskakujący, wnikliwy, a mimo to człowiek cieszy się, że tak szybko dostaje gotowe rozwiązanie. Takie gotowce można również otrzymać w zadaniach wymyślenia nazwy.
3 sposoby wymyślenia nazwy domeny odmiennej od AI-szrotu









